Słowo Boże wygłoszone przez Ks. Michała - fragmenty

„Czego chcesz od nas, Panie, za Twe hojne dary?
Czego za dobrodziejstwa, którym nie masz miary?
Kościół Cię nie ogarnie, wszędy pełno Ciebie:
I w otchłaniach, i w morzu, na ziemi, na niebie.”

Przychodząc dziś na niedzielną Eucharystię i będąc w tej świątyni każdy z nas mógłby zadać pytanie dobremu Bogu słowami wiersza Jana Kochanowskiego. Czego chcesz ode mnie Panie człowieka słabego i grzesznego. To pytanie może w nas wywołać różne myśli i zarazem różne odpowiedzi bo przecież w zależności od tego z jakim nastawieniem przybywamy na Eucharystię, aby spotkać się z moim najlepszym przyjacielem taka ów będzie odpowiedź. Bo będą w śród nas tacy, którzy odpowiedzą Jezusowi, że radość przepełnia ich serca bo tu w tym miejscu chcą podziękować za wszelkie łaski jakie otrzymali za całe dobrodziejstwa jakimi ich Bóg obdarzył. Będą i tacy, którzy przyjdą ze łzą w oku bo może w ich życiu wydarzyło się coś czego się nie spodziewali i tu będą szukać pomocy, szukać ukojenia, które zagości w ich sercach i napełni życie spokojem.

Drodzy parafianie i dziś nadchodzi taki moment w życiu każdego z nas by na chwilę się zatrzymał, wyhamował podniósł głowę do góry i zobaczył to serce, które przepełnione jest miłością do każdego z nas. Serce, z którego możemy czerpać tak wiele łask otrzymując je całkowicie za darmo. A kiedy popatrzymy na dzisiejsze życie ludzkości i pęd świata to w rozmowach z ludźmi wielu często odpowiada, że w większości już trudno jest coś zrobić całkowicie za darmo. Trudno jest ofiarować siebie, swój czas, swoją siłę, aby okazać miłość do drugiego człowieka swojego bliźniego. Jednak są serca szlachetne, które mimo obowiązków i wszelkich przeszkód potrafią to ofiarować, gdzie nieraz spotkają się z krytyką, która aż rani.

To oni podnieśli swój wzrok na serce Jezusa, które jest miłością napełnione. To oni potrafili zaczerpnąć ze zdroju łask jakie są dane przez Jezusa. To oni zapatrzyli się w Serce Jezusa, które jest cierpliwe i wielkiego miłosierdzia. I nam dziś przychodzi spojrzeć na to serce, które tak bardzo nas ukochało. Za każdym razem kiedy przybywacie do tej świątyni to jesteście jak Ci, którzy ten cenny czas potrafią ofiarować. Wy ofiarujecie go, aby zgromadzić się na wspólnej modlitwie na rozmowie z Panem Bogiem, by zadając właśnie pytanie bardzo proste czasem nawet można powiedzieć, że łatwiejszego by nie można było wymyśleć „czego chcesz od nas Panie, ode mnie konkretnie”, okazuje się, że na odpowiedź będzie potrzeba czasu lub więcej wysiłku wyrzeczenia i pokory. I z takim pytaniem spotkała się ta, która tak bardzo ukochała Jego serce uwierzyła w to co Jezus jej przekazał. Mowa tutaj o świętej Małgorzacie Marii Alacoque, francuskiej mistyczce prostej siostrze zakonnej, gdzie była tą bez której dziś nie mielibyśmy nabożeństwa do Serca Pana Jezusa. Uwierzyła i oddała się całkowicie temu zadaniu jakie Pan postawił na jej drodze.

Uwierzyła i oddała się całkowicie Jezusowi i temu przesłaniu jakie jej pozostawił, a które ciągle jest aktualne i ciągle jest skierowane w naszą stronę z zaproszeniem, aby uwierzyć i oddać się pod opiekę Serca Jezusowego. Mówił do niej powiedz im, że: „Boskie Serce wynagrodzi nie tylko im (duszom Jemu poświęconym) osobiście, lecz także ich najbliższym (krewnym), na których Ono spogląda okiem Miłosierdzia, by im przyjść z pomocą we wszystkich ich potrzebach, byle oni zwracali się do Niego z ufnością”.

I my dziś odpowiadamy na to zaproszenie Jezusa tak licznie gromadząc się w tym Kościele mimo przeszkód jakie nas doświadczają, przytłaczają. Mimo tego, że coraz to więcej osób szuka sposobu by nie odpowiedzieć na to zaproszenie jakie daje nam Kościół w Osobie Jezusa Chrystusa. Jednak my odpowiadamy bo chcemy z ufnością oddawać te wszystkie sprawy, które nosimy w naszym sercu, aby nasze rodziny, wspólnoty parafialne mogły zaczerpnąć ze źródeł Serca Jezusowego.

Dziś Chrystus przypomina nam, przez osobę świętej, o obietnicach jakie pozostawił, że Ci którzy będą uciekać się do mojego serca otrzymają wiele łask.

Pragnę, aby obietnica zostawiona przez Jezusa zagościła w waszych sercach. Abyście zawsze uciekali się do Tego, który wszystko może, który ma otwarte serce i aby obietnica pierwszych piątków u każdego się spełniła, że

Przystępującym przez 9 z rzędu pierwszych piątków miesiąca do Komunii Świętej dam łaskę pokuty ostatecznej, że nie umrą w stanie niełaski ani bez sakramentów świętych, a to Serce Moje stanie się dla nich ucieczką w godzinę śmierci. Amen.