100. rocznica urodzin św. Jana Pawła II (18 maja 1920 - 18 maja 2020)

 W ochronce
„...wśród tych wspomnień — choć pierwszych lat życia się zwykle za bardzo nie pamięta — wyraźnie mi się rysuje Nazaret wadowicki i siostry nazaretanki (...). Kiedy widziały nas, kilku chłopaków, wałęsających się po ulicach w środku miasta, zaczęły nas do siebie zapraszać — jak to się wtedy mówiło — do ochronki. Więc ja trafiłem wtedy w czasie wakacji do tej ochronki nazaretańskiej w takim wieku, kiedy się jeszcze mówi o człowieku „maluch". Bardzo dobrze sobie zapamiętałem Nazaret, siostry i tę ochronkę. To jest jedno ze wspomnień, które najdłużej mi zostało w pamięci z pierwszych łat mojego życia, jeszcze przed szkołą.

Szkoła
Myślą i sercem wracam nie tylko do domu, w którym się urodziłem, obok kościoła, ale również do szkoły podstawowej (...) w rynku, w tym budynku, w którym jest zarząd miasta, magistrat. Z kolei do gimnazjum wadowickiego im. Marcina Wadowity, do którego uczęszczałem. (...) Wtedy to gimnazjum im. Marcina Wadowity, do którego potem dołączyło się żeńskie im. Michaliny Mościckiej, było szkołą o bardzo dużym zasięgu terytorialnym. Mieliśmy kolegów i z Kalwarii, i z Andrychowa, i z Zatora, i z Suchej, bo tam nie było szkół średnich (...). Pamiętam też, że to stare i zasłużone wadowickie gimnazjum, jedno z najstarszych w tym rejonie Polski, obchodziło swoje stulecie w roku Tysiąclecia Chrztu Polski. To pamiętam. Z gimnazjum chodziło się do „Sokoła" na gimnastykę. Chodziło się także do „Sokoła" na przedstawienia. (...) A na scenie wadowickiej sięgaliśmy po największe utwory klasyków (...) Kiedy byliśmy w piątej gimnazjalnej, graliśmy Antygonę Sofoklesa. Ja grałem Hajmona. „O ukochana siostro ma, Ismeno, czy ty nie widzisz, że z klęsk Edypowych żadnej na świecie los nam nie oszczędza?" Pamiętam do dziś.
Myślą i sercem wracam też do moich rówieśników, kolegów i koleżanek, zarówno z lat szkoły podstawowej, jak — może bardziej jeszcze — z lat szkoły średniej, bo te trwały dłużej. Ja jeszcze należałem do tego pokolenia, które chodziło do ośmioklasowego gimnazjum. Wracam też wspólnie z tymi moimi rówieśnikami do naszych rodziców, do naszych nauczycieli i do naszych profesorów.
...mam osobisty dług wdzięczności wobec polskiej szkoły, wobec nauczycieli i wychowawców, których pamiętam do dzisiaj i modlę się za nich codziennie. To, co otrzymałem w latach szkolnych, do dzisiaj owocuje w moim życiu. (...)
Te wspomnienia z czasów dzieciństwa są (...) bardzo ważne. I można powiedzieć, że wszystko w życiu zależy (...) od rodziny, od szkoły, od rodziców i rodzeństwa, od kole¬gów szkolnych; ważne są, oczywiście, także parafia, różne organizacje młodzieżowe...”

Źródło: Jan Paweł II, Autobiografia, Kraków 2005

 

„Ojciec Święty lubił śpiewać pieśń, którą śpiewali przed laty na kajakach:
O, której berła ląd i morze słucha, Jedyna moja po Bogu otucha.(…)
O, której berła ląd i morze słucha,
Jedyna moja po Bogu otucha.
O Gwiazdo morska, o święta Dziewico,
Nadziei moich niebieska kotwico!
Ciebie na pomoc błędny żeglarz wzywa,
Spojrzyj, po jakim strasznym morzu pływa!
Jedni rozbici na dnie morskim giną,
Drudzy do Ciebie po ratunek płyną.
Szczęśliwi, którzy ominęli skały,
A przepłynąwszy pełne zdrady wały,
Na brzeg bezpieczny życie swe unoszą I padłszy na twarz pomoc Twoją głoszą.
Noc mnie obeszła, biją zewsząd trwogi,
Już nie wiem, jakiej mam się trzymać drogi:
Lecz gdy Twe spuścisz na mą łódź promienie.
Świecić mi będą same nocne cienie.
O jakaż ufność w mym sercu się rodzi,
Ze Cię zwać Matką, zwać synem się godzi.
Na groźnych falach szczęśliwie popłynę,
Pewien Twej łaski wśród burzy nie zginę.

To była jedna z ulubionych pieśni Ojca Świętego. Śpiewaliśmy ją zawsze, kiedy wracaliśmy do domu. Myślałam, że Barka była ulubioną pieśnią oazową Papieża.
To raczej w podróżach, ale w domu czy na spacerach w Castel Gandolfo Barki nie śpiewaliśmy.(…)
W Castel Gandolfo śpiewali nie tylko pieśni religijne. Kiedy do letniej rezydencji zjeżdżali przyjaciele z Polski, tradycją długich letnich wieczorów było wspólne śpiewanie pieśni patriotycznych. Ojciec Święty nigdy nie płakał mówi arcybiskup, ale kilka razy widziałem go prawdziwie wzruszonego, ze łzami w oczach. Między innymi właśnie wtedy, kiedy śpiewaliśmy te pieśni.
Jakie to były pieśni?
Czerwone maki, Wojenko, wojenko. Te lubił najbardziej. Ale śpiewaliśmy też wiele innych. Kto nie znał tekstu, dostawał śpiewnik.
Ojciec Święty sam chętnie śpiewał?
Chętnie i głośno. Dodawały mu siły. / trzeba powiedzieć, że on jeden nie potrzebował śpiewnika. Wszystkie pieśni znał na pamięć.
Długo tak śpiewaliście?
Długo, czasami godzinami. Ojciec Święty bardzo to lubił i często się przy tym wzruszał.
Dlaczego? Mówił Wam kiedyś o tym?
Był wielkim patriotą, wielkim. Kochał Polskę i tęsknił do niej bardzo”.

Źródło: (ks. abp Mieczysław Mokrzycki, Brygida Grysiak, Najbardziej lubił wtorki, Opowieść o życiu codziennym Jana Pawła II)

Zastanów się

-W czym chcialbyś naśladować św. Jana Pawła II

-O co chciałbyś poprośić św. jana Pawla II

PORADY - KRÓTKI PORADNIK

Jak zostać królem... emocji

Mały Gość Niedzielny nr. 3 - artykuł Magdalena Gros - marzec 2020r.

JAK OSIĄGNĄĆ RÓWNOWAGĘ EMOCJONALNĄ?

Gniew, złość, wściekłość, bunt - emocje trudne do opanowania.
To wszystko można zmienić. Wystarczy uczucia... wychować.
W bajce „Żółw i orzeł” Ezop opowiada o żółwiu, który chciał przedostać się na drugi brzeg jeziora, ale nie umiał pływać. Pewnego dnia zobaczył orła i poprosił o pomoc. Orzeł złapał w szpony patyk, który w pysku trzymał żółw, i uniósł go w powietrze. Podczas lotu ciągle chwalił się, jaki to jest wspaniały i mądry, obrażając przy tym żółwia. W końcu żółw, nie mogąc już tego słuchać, otworzył pyszczek, by powiedzieć co myśli o takim zachowaniu, i... puścił patyk. Spadł do wody i utopił się.

MĄDRY WŁADCA

Żółw słusznie się oburzał, ale ponieważ nie potrafił opanować złości, skończyło się to dla niego tragicznie. Gdyby umiał się powstrzymać, gdyby był królem emocji, wszystko skończyłoby się dobrze. Podobne sytuacje zdarzają się i nam. Nie potrafimy zapanować nad gniewem, nad rozczarowaniem i mówimy lub robimy coś, czego potem żałujemy.
Małym dzieciom rodzice pomagają w wychowaniu, opanowaniu emocji. Ale myślę, że Czytelnik „Małego Gościa” jest już na tyle duży, że sam może zacząć nad nimi panować. A ponieważ władca musi mieć wiedzę, by mądrze rządzić, poniżej kilka wskazówek.

POZNAĆ, AKCEPTOWAĆ, KONTROLOWAĆ

Jeśli jesteś gwałtowny, szybko reagujesz, najpierw działasz, potem myślisz, rozpoznanie brzmi: „Jestem impulsywny”. Krok drugi: akceptujesz to - to Twoje wrodzone reakcje emocjonalne. Człowiek mądry i dojrzały robi jednak trzeci krok - to, co wiesz o sobie, kontrolujesz. W jaki sposób? Na przykład liczysz do dziesięciu albo bierzesz trzy głębokie wdechy, robisz pięć przysiadów albo kilka obrotów - cokolwiek, by nie zareagować impulsywnie, od razu, by pozwolić rozumowi dojść do głosu. Wtedy będziesz mógł ocenić sytuację i wybierzesz właściwe zachowanie. To nie jest łatwe, ale im wcześniej zaczniesz, tym większe szanse na sukces i będzie Ci łatwiej w życiu. Brak samoopanowani może przysporzyć wiele kłopotów.

STABILNOŚĆ EMOCJONALNA

Panikuje z byle powodu, wpada w histerię, bo dostał trójkę, śmieje się dziwnie głośno i wykonuje przy tym teatralne gesty - to ktoś, kto nadmiernie okazuje swoje emocje. Natomiast ten, kto cały czas ma taką samą minę, jakby go nic nie obchodziło, nigdy nie płacze ani się nie złości, to ktoś, kto ukrywa emocje. I jedni, i drudzy nie potrafią kontrolować swoich emocji. Ten, kto wie, kiedy i jak okazać emocje, to człowiek stabilny emocjonalnie. Z takimi ludźmi chcemy przebywać, bo nie denerwuje nas ich głośne zachowanie ani nie sprawia przykrości obojętna mina. Stabilność emocjonalna pomaga nam zyskać sympatię innych i lepiej czuć się z samym sobą.
Wychowanie emocji to ciężka praca na całe życie. Warto zbierać dobre chwile, kształtować dobre cechy charakteru. Nie spiesz się. Małymi kroczkami osiągniesz tron.

Przykład: Dostałeś trójkę ze sprawdzianu, mimo że naprawdę się uczyłeś. Jesteś tak bardzo rozczarowany, że zaczynasz płakać, kopiesz w krzesło albo nawet brzydko mówisz. Albo dostałeś wymarzony tablet i skaczesz, śmiejesz się i krzyczysz z radości.
Rada: O ile to normalne, że czujesz rozczarowanie lub radość, to jednak te emocje okazujesz przesadnie. Musisz popracować nad opanowaniem, nad zachowaniem zimnej krwi, zwłaszcza gdy coś Ci nie wychodzi.

Przykład: Po całym dniu obowiązków, sprawdzianów, sprzeczek z kolegą, nieporozumień z mamą jesteś kłębkiem nerwów.
Nie umiesz się rozplątać, wyciszyć i uspokoić.
Rada: Dobrze jest znaleźć swój sposób na stres: rozmowa, spacer, czytanie, sport, hobby, kąpiel albo po prostu przytulenie się do kogoś, kto nas kocha. Zawsze wtedy szukaj wsparcia u bliskich. Nie zostawaj sam z trudnościami.

Przykład: Życie czasami bywa bardzo niesprawiedliwe i trudne.
Nie możesz pójść z kolegami do kina, bo masz gorączkę.
Nie pojedziesz na wymarzony obóz, bo rodzice nie mają pieniędzy. Masz ochotę płakać, krzyczeć z żalu i rozczarowania.
Rada: Są sytuacje, których nie można zmienić. Można je tylko zaakceptować. Gdy opadną pierwsze emocje, staraj się już nad tym nie rozmyślać. Nie wyobrażaj sobie, co straciłeś i jak mogłoby być fajnie, bo tak tylko będziesz pielęgnował złość i smutek.

Kroki do tronu króla emocji

- Śmiej się, ciesz z drobnych rzeczy.
- Podziwiaj piękny świat.
- Słuchaj spokojnej, dobrej muzyki.
- Czytaj mądre książki.
- Tańcz.
- Spotykaj się z przyjaciółmi.
- Dziękuj, kiedy tylko możesz {Panu Bogu i ludziom).
- Nie trać nadziei.
- Szukaj dobrych stron w tym, co Cię spotyka, i w ludziach.
- Módl się jak najczęściej.
- Pomagaj innym.
- Szukaj tego, co Cię uspokaja i wprowadza w dobry humor.

Zadanie dla uczniów:
Podczas wieczornej modlitwy zastanów się jakie uczucia towarzyszyły ci tego dnia i co zrobiłeś pod ich wpływem. Poproś Boga o umiejętność panowania nad sobą i podziękuj za chwile radosne.

Chwalcie łąki umajone

Miesiąc maj to dla wielu ludzi najpiękniejszy miesiąc w ciągu roku. Nic dziwnego, bo właśnie w maju najbardziej rzuca się w oczy piękno ziemi. Wszelka roślinność, a przede wszystkim rozkwitające kwiaty wzbudzające w nas zachwyt i wszystko przypomina o Bogu - Stworzycielu.

„Ta jedna licha drzewina,
Nie trzeba dębów tysięcy!,
Z szeptem się ku mnie przegina,
„jest Bóg i czegóż ci więcej?!”

Jan Kasprowicz

Maj kojarzy się także z „majówką”. Majówka to przede wszystkim Nabożeństwo Majowe, nabożeństwo ku czci Matki Bożej. Podczas tego nabożeństwa śpiewa się „Litanię Loretańską”, modlitwę „Pod Twoją obronę”, są i rozważania o Matce Bożej i błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem.

Litania Loretańska (hymn na cześć Maryi) - nazwę „Loretańska” zawdzięcza miejscowości Loretto we Włoszech. W Litanii wymienia się kolejne tytuły Maryi, jest ich w sumie 49, a w Polsce 50 po zatwierdzeniu liturgicznej uroczystości NMP Królowej Polski, obchodzonej 3 maja."Królowa Polski"- ten tytuł nadał Najświętszej Maryi Pannie król Jan Kazimierz podczas ślubów, które złożył 1 kwietnia 1656 roku w katedrze lwowskiej. 14 razy wymieniana jest Maryja jako Królowa.Po każdym wezwaniu do Maryi mówimy "módl się za nami", prosząc Maryję, aby zanosiła do Boga nasze prośby. Pierwsze wezwanie jako Królowa jest Królowa Aniołów. To właśnie jako Królową, w sposób szczególny jako Królową Aniołów czcimy Ją w naszej kaplicy obok kościoła, a w ołtarzu umieszczony jest obraz przedstawiający ukoronowanie NMP.

Zachęcam do wspólnego rodzinnego odmawiania Litanii Loretańskiej, tekst w   "Modlitewniku". W domu niech będzie wyjątkowe miejsce, stolik a na mim figurka Matki Bożej,kwiaty. Odpowiadając na prośbę Papieża Franciszka odmawiajmy  także różaniec. Zastanów się za co możesz podziękować Maryi, modląc się Litanią Loretańską?

Obok Godzinek, Różańca, czy modlitwy Anioł Pański Litania Loretańska, przez wieki była i jest podstawą pobożności maryjnej w naszej Ojczyźnie.

Przejawem pobożności maryjnej w naszej Polsce są także pieśni ku czci Matki Bożej:
„Chwalcie łąki umajone, Góry, doliny zielone,
Chwalcie cieniste gaiki, Źródła i kręte strumyki!
Co igra z morza falami, W powietrzu buja skrzydłami,
Chwalcie z nami Panią świata, Jej dłoń nasza wieniec splata
Ona, dzieł Boskich korona, Nad anioły wywyższona
Choć jest panią nieba , ziemi, Nie gardzi dary naszymi
Wdzięcznym strumyki mruczeniem, Ptaszęta słodkim kwileniem
I co czuje, i co żyje, Niech z nami sławi Maryję! (Pieśń - ks. K. Antoniewicz)

Codziennie w czasie Apelu Jasnogórskiego rozlega się najstarsza polska pieśń Bogurodzica. Zachęcam do śpiewania pieśni maryjnych w naszych domach.

W naszej Parafii kaplica jest poświęcona czci Matki Bożej Królowej Aniołów, a także na terenie znajduje się wiele przydrożnych kapliczek Jej poświęconych.

 

List Ojca Świętego do wszystkich wiernych na maj 2020

Drodzy bracia i siostry,

Zbliża się maj, miesiąc, w którym lud Boży szczególnie żarliwie wyraża swoją miłość i nabożeństwo do Dziewicy Maryi. Do tradycji tego miesiąca należy odmawianie różańca w domu, w kręgu rodzinnym. Do docenienia tego wymiaru domowego, także z duchowego punktu widzenia, „zmusiły” nas ograniczenia pandemii.

Dlatego postanowiłem, żeby w maju zaproponować wszystkim odkrycie na nowo piękna odmawiania różańca w domu. Można to uczynić razem lub samemu, zadecydujcie w zależności od sytuacji, doceniając obie możliwości. Ale w każdym przypadku jest pewien sekret, aby to uczynić: prostota; i łatwo znaleźć, także w internecie, dobre wzorce modlitwy, które można zastosować.

Ponadto ofiarowuję wam teksty dwóch modlitw do Matki Bożej, które możecie odmawiać na zakończenie Różańca, a które sam będę odmawiał w maju, w duchowej jedności z wami. Załączam je do tego listu, aby były dostępne dla wszystkich.

Drodzy bracia i siostry, wspólna kontemplacja oblicza Chrystusa z sercem Maryi, naszej Matki, sprawi, że będziemy jeszcze bardziej zjednoczeni jako rodzina duchowa i pomoże nam przezwyciężyć tę próbę. Będę się za was modlił, zwłaszcza za najbardziej cierpiących, i proszę was, módlcie się za mnie. Dziękuję wam z serca i wam błogosławię.

Rzym, u świętego Jana na Lateranie, 25 kwietnia 2020 r.

Święto św. Marka Ewangelisty

FRANCISZEK
Modlitwa 1.
O Maryjo, Ty zawsze jaśniejesz na naszej drodze jako znak zbawienia i nadziei.
Powierzamy się Tobie, Uzdrowienie chorych, która u stóp krzyża zostałaś powiązana z cierpieniem Jezusa, trwając mocno w wierze.
Ty, Zbawienie ludu rzymskiego, wiesz czego potrzebujemy i jesteśmy pewni, że zatroszczysz się o to, aby radość i święto – tak jak w Kanie Galilejskiej – mogły powrócić po tym czasie próby.
Pomóż nam, Matko Bożej Miłości, byśmy dostosowali się do woli Ojca i czynili to, co powie nam Jezus, który obarczył się naszym cierpieniem i dźwigał nasze boleści, by nas prowadzić przez krzyż ku radości zmartwychwstania. Amen.

Pod Twoją obronę uciekamy się, święta Boża Rodzicielko, naszymi prośbami racz nie gardzić w potrzebach naszych, ale od wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać, Panno chwalebna i błogosławiona.

Modlitwa 2:
„Pod Twoją obronę uciekamy się, święta Boża Rodzicielko”
W obecnej dramatycznej sytuacji, pełnej cierpienia i udręki, która ogarnia cały świat, wołamy do Ciebie, Matko Boga i nasza Matko, i uciekamy się pod Twoją obronę.
O Dziewico Maryjo, miłosierne oczy Twoje na nas zwróć w tej pandemii koronawirusa, i pociesz tych, którzy są zagubieni i opłakują swoich bliskich zmarłych, niekiedy pochowanych w sposób raniący duszę. Wspieraj tych, którzy niepokoją się o osoby chore, przy których, by zapobiec infekcji, nie mogą być blisko. Wzbudź ufność w tych, którzy są niespokojni z powodu niepewnej przyszłości i następstw dla gospodarki i pracy.
Matko Boga i nasza Matko, błagaj za nami u Boga, Ojca miłosierdzia, aby ta ciężka próba skończyła się i by powróciła perspektywa nadziei i pokoju. Podobnie jak w Kanie Galilejskiej, wyjednaj u Twego Boskiego Syna, by pocieszył rodziny chorych i ofiar oraz otworzył ich serca na ufność.
Chroń lekarzy, pielęgniarki i pielęgniarzy, pracowników służby zdrowia, wolontariuszy, którzy w tym czasie kryzysu znajdują się na pierwszej linii frontu i narażają swoje życie, aby ocalić inne istnienia. Podtrzymuj ich heroiczne wysiłki i daj im siłę, dobroć i zdrowie.
Bądź blisko tych, którzy w dzień i w nocy opiekują się chorymi oraz kapłanów, którzy z troską duszpasterską i zaangażowaniem ewangelicznym starają się pomagać i wspierać wszystkich.
Najświętsza Dziewico, oświeć umysły naukowców, mężczyzn i kobiet, żeby mogli znaleźć właściwe rozwiązania i pokonać tego wirusa.
Wspieraj przywódców państw, aby działali mądrze, z troską i wielkodusznością, pomagając tym, którym brakuje tego, co niezbędne do życia, planując rozwiązania społeczne i ekonomiczne z dalekowzrocznością i z duchem solidarności.
Najświętsza Maryjo, porusz sumienia, aby ogromne sumy używane na rozwój i doskonalenie uzbrojenia mogły być wykorzystane do promowania odpowiednich badań, żeby zapobiec podobnym katastrofom w przyszłości.
Najukochańsza Matko, spraw, aby w świecie wzrastało poczucie przynależności do jednej wielkiej rodziny, świadomość więzi łączącej wszystkich, abyśmy z duchem braterskim i solidarnością spieszyli z pomocą w licznych biedach i sytuacjach nędzy. Pobudzaj do stanowczości w wierze, wytrwałości w służbie, stałości w modlitwie.
O Maryjo, Pocieszycielko strapionych, weź w ramiona wszystkie swoje niespokojne dzieci i wyproś, aby Bóg zadziałał swoją wszechmocną ręką i uwolnił nas od tej straszliwej epidemii, żeby życie mogło powrócić do normalnego biegu w spokoju.
Zawierzamy się Tobie, która jaśniejesz na naszej drodze jako znak zbawienia i nadziei, o łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo! Amen.

Rady porady - jak nie dać się nudzie?

Artykuł „Mały Gość Niedzielny nr. 5 Maj 2020 r.

Nie marnuj życia - Magdalena Gros

Dodatkowe wakacje, upragniony czas wolny, spanie do południa, słodkie nicnierobienie... Podejrzewam, że wielu okrzykiem radości powitało wiadomość o odwołanych lekcjach. Szybko okazało się jednak, że na szczęście lekcje będą i że na nieszczęście z domu wychodzić nie można. Spotkało nas coś dziwnego. I nie wiemy, jak długo potrwa ta sytuacja. Zamknięte szkoły, kina i wielkie galerie handlowe. Nie można pójść na basen ani na dodatkowe zajęcia. Nie spotykamy się ze znajomymi. Niektórzy rodzice nie chodzą do pracy - pracują w domu.

NIE OBURZAJ SIE

Dobrze, że możecie uczyć się w domu. Nie będziecie mieć zaległości, a systematyczne uczenie się i odrabianie lekcji uchroni Was przed podstępnym chochlikiem zwanym nudą. Brak sensownych zajęć wyrządza poważne szkody naszemu duchowi. Co to znaczy?
Wyobraź sobie sportowca, który przestaje regularnie trenować. Jego kondycja z czasem słabnie, a on sam traci szanse na dobre wyniki. Dokładnie tak samo jest z ludźmi, którzy nic nie robią. Z czasem dopada ich przygnębienie, znużenie, tracą poczucie sensu i wartości życia. Stają się marudni i zgorzkniali. Bliscy zaczynają im przeszkadzać, do wszystkiego, co powinni zrobić, odczuwają niechęć, a nawet wstręt. Tacy ludzie zaczynają wegetować, czyli nie żyją aktywnie, a każdy dzień po prostu mija bez sensu. W ten sposób można swoje życie przegrać, po prostu zmarnować. To czas trudny dla wszystkich. Ale od nas zależy, czy będzie to czas owocny, czy zmarnowany.

BIERZ PRZYKŁAD

Z tego, jak szkodliwy jest brak zajęcia, doskonale zdawał sobie sprawę prymas Stefan Wyszyński. Kiedy go uwięziono, od razu w pierwszych dniach ułożył sobie bardzo precyzyjny plan zajęć i przez trzy lata dzień w dzień go wypełniał. Chociaż nikt go nie sprawdzał ani nie kontrolował. Było tam to, co potrzebne dla ciała, umysłu i ducha. Dlatego w jego planie była i Msza św., i modlitwa, i czas na naukę, czytanie i pisanie książek, i spacery, i odpoczynek. Najważniejsze, by nie próżnować, by nie było czasu na niepotrzebne rozmyślania czy użalania się nad sobą, co może wprowadzić w przygnębienie, smutek  albo lęk. Jesteśmy trochę w podobnej sytuacj i- nie możemy chodzić tam, dokąd chcemy. Zostaliśmy oderwania od naszej codzienności i zmuszeni do siedzenia w domu. Nasze „uwięzienie” jest dla naszego dobra - ma ocalić życie i zdrowie nasze oraz innych ludzi. Nie ma się więc co oburzać w nowej sytuacji. Życzę Cci zdrowia i wytrwałości - Magdalena Gros

Jak ułożyć dobry plan?

1. Weź pod uwagę resztę rodziny (np. rodzeństwo, które też potrzebuje komputera do odrabiania lekcji, obowiązki domowe, które miałeś do tej pory, konieczność pomocy rodzicom, którym też nie jest łatwo, zwłaszcza jeżeli pracują w domu).

2. Uwzględnij czas zarówno na lekcje zadawane przez nauczycieli, jak i samodzielne powtarzanie nowych partii materiału.
Nie wystarczy „odklepywanie" zadań. Jeżeli nie chcesz mieć kłopotów z ocenami po powrocie do szkoły, musisz się naprawdę uczyć.

3. Dzień zacznij od modlitwy. Poproś Pana Boga o pomoc, by nie pozwolił Ci zmarnować dnia. Może znajdziesz też dodatkowe 15 minut na modlitwę w ciągu dnia o ustanie epidemii, o zdrowie dla chorych, pocieszenie dla tych, którzy stracili bliskich. W niedzielę ustalcie godzinę, w której cała rodzina będzie mogła uczestniczyć we Mszy św. za pośrednictwem radia lub internetu.

4. Znajdź czas na zabawę z rodzeństwem, rozmowy z rodzicami - wspólne spędzenie czasu, np. granie w planszówki.

5. Zaplanuj, o której będziesz wstawał i szedł spać. Siedzenie do późna w nocy, a potem spanie do 11.00 ani nie służy zdrowiu, ani nie pomoże w realizacji planu.

6. Jeżeli możesz, wyjdź na spacer. Jeżeli nie, ćwicz w domu, np. zaplanuj 30-minutowy trening z kolegami za pośrednictwem internetu.

7. Zaplanuj czas na czytanie, i to nie tylko lektur szkolnych. Możesz poszerzyć swoje zainteresowania. Zobacz, jakie ciekawe książki mają w biblioteczce rodzice.

8. W planie musi też być czas na odpoczynek i hobby. Próbuj nowych rzeczy. Oby tylko nie były to gry komputerowe czy bezmyślne surfowanie po internecie.

Czytanie Pisma Świętego jako modlitwa

„Mały Romek zauważył, że w rodzinnej Biblii znajdują się kartki z imionami bliskich osób zmarłych. „Dlaczego zapisujesz w Biblii imiona umarłych?” — pyta dziadka. „Bo jest księgą żywych” — odpowiada dziadek. A gdy po latach dziadek umiera, mówi wnukowi: „Będziesz Biblię nieustannie czytał. Będziesz ją kochał więcej niż rodziców. Więcej niż mnie. A gdy zestarzejesz się, dojdziesz do przekonania, że wszystkie książki, jakie przeczytałeś w życiu, są tylko nieudolnym komentarzem do tej jedynej Księgi”.

Modlimy się na różne sposoby. Ale czy modliliśmy się kiedykolwiek za pomocą lektury Pisma św.? Spróbujmy je na ślepo otworzyć. Może natrafimy na opowiadanie o nocy w Gethsemani, może na lamentację Jeremiasza, może na przypowieść o synu marnotrawnym, o miłosiernym Samarytaninie, na opis Ostatniej Wieczerzy lub na Hymn o Miłości św. Pawła, może na fragment Izajasza lub wizję „Apokalipsy". Nie zwracajmy uwagi na komentarze, nawet najmądrzejsze. To, co przeczytamy, starajmy się zastosować do naszego życia, do naszego czasu, do bliskich nam ludzi, do naszych doświadczeń i przeżyć. Nasze usiłowania nie pójdą na marne. Po chwili poczujemy, jak przeczytany tekst wraz ze swoimi obrazami, wartką akcją i dramatycznym konfliktem przeobraża się w osobliwą modlitwę, aczkolwiek nasz współudział w niej ogranicza się wyłącznie do uważnej lektury, do zatrzymania się od czasu do czasu przy jakimś trudnym szczególe i do powtórnego, jeszcze uważniejszego odczytania go w milczeniu. Myśl wyrażona w zdaniu ustala właściwą hierarchię wartości... Bez tej konfrontacji z Bogiem nie ma prawdziwej modlitwy”. (Roman Brandstaetter, Krąg biblijny, Pax 1975, s. 11 i s. 119.w;Katechizm Religi Katolickiej Ks. Kazimierz Bukowsk i- Podstawy wiary)

Zachęcam także do czytania gazet religijnych, dla dorosłych Gość Niedzielny, a dla uczniów Mały Gość Niedzielny.

Niedziela Biblijna

Tydzień Biblijny w Polsce rozpoczyna się Niedzielą Biblijną, która w tym roku przypada 26 kwietnia. Diecezja Bielsko-Żywicka na ten wyjątkowy czas przygotowała sporo wydarzeń biblijnych. Cały tydzień chcemy przeżyć pod HASŁEM:  #LooknijDoPisma
Oto nasze inicjatywy:

1. Filmy promujące czytanie Pisma św.
https://youtu.be/EDpKr3DA4mQ

2. IV Narodowe Czytanie Pisma Świętego
W niedzielę, 26 kwietnia br. o godz. 15:30 w Bazylice w Bielsku-Białej Hałcnowie odbędzie się wspólne czytanie Ewangelii według świętego Mateusza w ramach IV Narodowego Czytania Pisma Świętego. Niektórzy spośród 28 lektorów będą obecni fizycznie w bazylice, inni włączą się online. Wśród czytających są między innymi: Ksiądz Biskup Roman Pindel, księża pracujący w kurii, prezydent Bielska-Białej Jarosław Klimaszewski, poseł na Sejm RP Przemysław Drabek, przedstawiciele młodzieży, seniorów oraz różnych zawodów (nauczyciele, aktorzy, lekarze).

Adres do transmisji: http://www.parafiahalcnow.pl/a/sanktuarium/kamera/95/

Transmisja z Hałcnowa: https://www.youtube.com/watch?v=4CwddDIQ4qc

Wprowadzenie do wspólnego czytania i nagrania pierwszych czterech lektorów dostępne są już na YouTube Diecezji Bielsko-Żywieckiej:
Wstęp: Bp Roman Pindel – Biskup Bielsko-Żywiecki https://youtu.be/TPAUJH9ubRo
I rozdział: Bp Roman Pindel – Biskup Bielsko-Żywiecki https://youtu.be/DXv7yYRqWcc
II rozdział: Ks. Marek Studenski - Wikariusz Generalny Diecezji Bielsko-Żywieckiej https://youtu.be/0NW2s0qFUwI
III rozdział: Ks. Marcin Suchanek - Dyrektor Domu Księży Emerytów im. Jana Pawła II w Bielsku-Białej  https://youtu.be/T6jkdM56OXw
IV rozdział: Ks. Piotr Góra - Sekretarz Biskupa Bielsko-Żywieckiego https://youtu.be/axTyKL_Y_qw
Nagraniom czterech pierwszych lektorów towarzyszą fragmenty filmu z projektu LUMO www.lumoproject.com. LUMO to wizualne opracowanie czterech Ewangelii, przygotowane, aby zainteresować Pismem Świętym. LUMO na YouTube: https://www.youtube.com/channel/UCjiDMt6Lm1jYQvSp4BROWVw/about

3. Akcja #LooknijDoPisma
Celem akcji #LooknijDoPisma jest promocja Biblii. Człowiek żyjący Słowem Bożym ma najczęściej swój ulubiony fragment, który go umacnia i daje nadzieję. Inicjatorzy akcji pomyśleli, że warto zebrać takie zdania z Biblii. Uczestnicy #LooknijDoPisma publikują na swoich mediach społecznościowych ulubione cytaty biblijne z dopiskiem:  #LooknijDoPisma.
Ponadto, chcemy stworzyć nową serię obrazków, które ksiądz Biskup rozdaje w czasie spotkań z wiernymi. Będą one zawierały cytaty z Pisma Świętego zamieszczone na tle nawiązujących do nich zdjęć. Jeśli ktoś interesuje się fotografią, może wraz z cytatem przesłać wykonane przez siebie zdjęcie na adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. W emailu należy podać swoje imię i nazwę swojej parafii. Z nadesłanych zdjęć i cytatów zostanie przygotowana seria obrazków biblijnych.

Kult Miłosierdzia Bożego w naszej Parafii

W niedzielę 30 kwietnia 2000 r., w Rzymie modlitewne spotkanie przybrało charakter nabożeństwa dziękczynnego za kanonizację Siostry Faustyny. Wtedy też Jan Paweł II, pozdrawiając z okna swej biblioteki zgromadzonych pielgrzymów, powiedział: „(...) wzywam was, byście ufali zawsze w miłosierną miłość Bożą, objawioną nam w Jezusie Chrystusie, który umarł i zmartwychwstał dla naszego zbawienia. Osobiste doświadczenie tej miłości niech skłoni każdego z was do czynnego okazywania miłości braciom”.
„Człowiek nie tylko doświadcza i »dostępuje« miłosierdzia Boga samego, ale także jest powołany do tego, ażeby sam »czynił« miłosierdzie drugim: „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” (Mt 5,7). (Jan Paweł II, Dives in misericordia, 14).

Papież Jan Paweł II ostatni dzień oktawy wielkanocnej ustanowił Niedzielą Miłosierdzia Bożego.
W Święto Miłosierdzia Bożego 27 kwietnia 2014 Papież Franciszek ogłosił Jana Pawła II Świętym.
Koronka do Miłosierdzia Bożego odmawiana jest w naszym kościele w niedzielę przed Mszą Świętą o godz. 8.30.
W trzeci piątek miesiąca modlimy się do Miłosierdzia Bożego Koronką do Bożego Miłosierdzia oraz czytamy fragmenty „Dzienniczka” św. Faustyny.

Ważne wydarzenia

6 październik 2010 r. - Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa w Słotwinie włączyła się w Akt zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu dokonanego przez Ojca Świętego Jana Pawła II w dniu 17 sierpnia 2002 roku podczas Pielgrzymki do Sanktuarium w Krakowie Łagiewnikach.
24-25 listopada 2015r - Peregrynacja Obrazu Pana Jezusa Miłosiernego z Relikwiami Św. Faustyny i Św. Jana Pawła II
- Peregrynacja Obrazu –Jezusa Miłosiernego i Świadków Miłosierdzia w rodzinach

IMG 9957  DSCF8045  DSCF8300


Ołtarz boczny poświęcony Miłosierdziu Bożemu

Obraz Jezusa Miłosiernego i św. Faustyny znajduje się w bocznym ołtarzu w naszym kościele. Ołtarz symbolizuje Dzienniczek św. Faustyny. „Żądam, abyś wszystkie wolne chwile poświęciła na pisanie o Mojej dobroci i miłosierdziu (Dz 1567). Św. Jan Paweł II dostrzegł w nim „Jakby Ewangelię miłosierdzia” - znakomity komentarz do Pisma Św.
Autorem obrazu jest artystka Pani Teresa Palka z Krakowa.

DSCN5813

 

W naszym kościele jest także witraż poświęcony Miłosierdziu Bożemu. Witraż symbolizuje otwartą Encyklikę Jana Pawła II Dives in misericordia (O Bożym Miłosierdziu), z napisem: „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” (Mt5,2). Słowa te zaczerpnięte są z Kazanie na Górze Pana Jezusa.

witraz 10

 

Są także relikwie i dzwon.

Relikwie
Relikwiarz z relikwiami św. Faustyny zwieńczony jest symboliką kuli ziemskiej i postacią Chrystusa Miłosiernego z podpisem Jezu ufam Tobie. Umieszczone są słowa: ”Nie zazna ludzkość spokoju dopóki nie zwróci się do źródeł Miłości Bożej. Święta S.M. Faustyna Kowalska 1905-1938 Zgromadzenie Matki Bożej Miłosierdzia. Na podstawie literka M (Maryja) i Krzyż. Druga strona zawiera słowa: Beatyfikacja 18.04.1993 r. Kanonizowana 30.04.2000 przez Papieża Jana Pawła II w Rzymie i wygrawerowany jest herb papieski i napis Totus Tuus.

relikwie sw faustyny

 

Dzwon św. Faustyny
I dzwon w naszej parafii. Święta Faustyna - powstał w Odlewni Dzwonów w Przemyślu.
Strona A dzwonu – wizerunek św. Faustyny i napis „Jezu ufam Tobie". Strona B dzwonu - „Dar Parafii w Roku Beatyfikacji Jana Pawła II . l maja 2011. Słotwina A.D.2011".

 

DSCN1442 

 

„JEZU UFAM TOBIE”

„Powiedz, że Miłosierdzie jest największym przymiotem Boga. Wszystkie dzieła rąk Moich są ukoronowane miłosierdziem” (Dzienniczek, 301). Prawda o Bożym Miłosierdziu nie bierze swego początku ani w objawieniach s. Faustyny, ani też w pismach nowotestamentowych. Jest już orędziem pism Starego Testamentu, gdzie historia miłosierdzia się rozpoczyna.
Jezus podarował św. Faustynie na trudne chwile krótkie westchnienie: „Jezu, ufam Tobie”.
Każdy człowiek potrzebuje Bożego miłosierdzia. Zostaje nam więc przyjąć to Boże miłosierdzie, wypowiadając nasze „Jezu ufam Tobie”.
„Nauczcie się powtarzać piękny akt strzelisty Siostry Faustyny: Jezu, ufam Tobie!”. Nauczmy się powtarzać, słowem i czynem” - Jan Paweł II
-Jezu Ufam Tobie - te słowa wyryte są także na krzyżu na „Gorylce”.

DSCN3133

 


ODLEWNIA DZWONÓW W PRZEMYŚLU - Bez duszy, ale z sercem.
(artykuł Adam Śliwa, Mały Gość Niedzielny Nr 12-2011)

Jeżeli słyszysz dzwon bijący z wieży kościelnej, to możliwe, że to dzwon od Felczyńskich z Przemyśla.
Rodzinna odlewnia działa już ponad 200 lat. Kurz, glina na podłodze, ogromny dół do odlewania, piec i kilka szlifierek to pierwsze, co widzimy po wejściu do pracowni. - Technika tworzenia dzwonów od tysięcy lat jest taka sama - mówi Janusz Felczyński, właściciel odlewni.

JAK TULIPAN

Dzwon - tak jak kiedyś tworzony jest z brązu ludwisarskiego, czyli ma w sobie 78 proc. brązu i 22 proc. cyny. Jego dźwięk zależy od wielkości i kształtu. - Im większy, tym glos dzwonu jest niższy wyjaśnia pan Janusz
- A kształt najbardziej kojarzony z dzwonami to kształt zwany tulipanowym. Dźwięk natomiast podobny jest do lekkiego falowania. - To dlatego, że dzwony nie mają jednego tonu, ale jeden główny i kilka pobocznych - dodaje właściciel.
Dzwony „żyją” ok. 150 lat, choć to nie reguła. - Dobrze odlany może dzwonić nawet kilkaset lat mówi ludwisarz. - A niektóre mogą pęknąć już po 15 latach. Pęknięcie dźwięku nie da się naprawić, bo jego ściany są jak mikroskopijne struny. Gdy dzwon pęka, pękają i one i nijak nie można ich już połączyć. Ludwisarz po dźwięku poznaje, czy życie dzwonu dobiega końca, czy nie.

SERCE DO WYMIANY

Mówi się czasem, że dzwony mają duszę. - To nieprawda - mówi ludwisarz. - To tylko zimny kawałek metalu, a jego dźwięk to czysta fizyka - dodaje. Ale dzwon może czasem poważnie zachorować. To zdarza się wtedy, gdy urywa się bijak, czyli serce dzwonu. -Ale taki dzwon jest jeszcze do uratowania - Dajemy wtedy dzwonowi nowe serce, ale nieco słabsze - Bo lepiej, żeby serce znów się urwało, niż żeby pękł cały dzwon. Słynny „Zygmunt” na Wawelu też ma już nowe serce. Wymieniali je Felczyńscy i szczęśliwie dzwon bije do dziś.

METALOWA KARTKA

Prawie każdy dzwon ozdobiony jest płaskorzeźbami i napisami przekazującymi różne informacje. Żeby takie ozdoby mogły znaleźć się na dzwonie, najpierw plastyk musi zrobić z wosku ich odlew. Dlatego w jego pracowni na pólkach leży mnóstwo gipsowych odlewów świętych, królów, herbów, orłów, czcionek. Dzwon z takimi ozdobami staje się zapisaną metalową kartką. To, co napiszemy pozostanie nawet wtedy, gdy dzwon już przestanie bić - mówi pan Janusz.
I jeszcze jedno. Napisy i ozdoby na dzwonie mają też duże znaczenie dla dźwięku dzwonu. - Czasem zdarza się, że jakiś dzwon „nie wyjdzie” - przyznaje pan Felczyński. - Co wtedy? Trzeba po prostu dzwon rozbić i spróbować jeszcze raz.

3 FORMY DZWONU

Aby powstał dzwon, potrzebne są trzy formy. Pierwszą, wewnętrzną (środek dzwonu), pokrywa się łojem i nakłada na nią drugą formę, nazywaną fałszywym dzwonem. Ma ona kształt taki, jaki będzie miał dzwon.
Na fałszywą formę nakładane są odlane z wosku ozdoby i litery. Dwie pierwsze formy pokrywa się formą zewnętrzną, w której odciskają się ozdoby i litery.
Tak przygotowany dzwon trafia do pieca. Tam wypala się formę, wosk się wytapia, a fałszywy dzwon ze środka niszczy.
Następnie między 1. i 3. formę wlewa się brąz. Gdy zastyga, rozbija się pozostałe dwie formy i oczom ukazuje się piękny, choć jeszcze trochę czarny od sadzy dzwon. Później jeszcze tylko szlifowanie, wmontowanie serca i czasem malowanie. Wszystko trwa około trzech miesięcy. - Nasz największy dzwon, 11-tonowy, powstawał prawie rok - dodaje pan Janusz.

DŁUGA TRADYCJA

Janusz Felczyński jest siódmym właścicielem odlewni. Przejął ją po swoim ojcu. Ojciec po swoim ojcu, czyli dziadku pana Janusza, dziadek po swoim ojcu i tak dalej. Odlewnia Felczyńskich od dwustu lat przekazywana jest z ojca na syna.
Jest już ósmy właściciel, Maciej - syn pana Janusza, więc tradycja została zachowana. - Kiedyś przyszedł do mnie Maciek i pyta jak się robi dzwony wspomina pan Janusz. - Powiedziałem mu: „Masz tu wszystko i zrób sobie dzwon”. Inaczej nic da się tego nauczyć.
Najsłynniejsze dzwony odlewni Felczyńskich to dzwony z rzeźbami Xawerego Dunikowskiego. Niestety, część z nich zaginęła w czasie wojny.
Dzwony Felczyńskich można usłyszeć na całym świecie. Może nawet w Waszym kościele wisi dzwon ze słynnej odlewni. Warto sprawdzić.

Największe dzwony na świecie:
Car Kołokoł w Moskwie (ok. 200 ton). Ten dzwon nigdy nie zadzwonił, bo przed ukończeniem prac na Kremlu wybuchł pożar. Podczas gaszenia zimną wodą dzwon pękł
W Chinach (115ton). Dzwoni tylko na powitanie nowego roku

Największe polskie dzwony:
Maryja Bogurodzica w Licheniu (19 ton)
Zygmunt na Wawelu (13 ton)

Miłosierdzie

Niedziela Miłosierdzia Bożego, Koronka Miłosierdzia Bożego, Obraz - Jezu Ufam Tobie. Św. Faustyna.
To kolejna katecheza dla uczniów.

Św. Faustyna - apostołka Bożego Miłosierdzia
Pan Jezus, żyjąc wśród ludzi, okazywał im miłosierdzie: uzdrawiał, po­cieszał, litował się, ale przede wszystkim przebaczał każdemu, kto o to poprosił. Największym przejawem miłosierdzia Pana Jezusa była Jego śmierć na krzyżu.

„Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synago­gach, głosił Ewangelię o królestwie i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabo­ści. A widząc tłumy, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza”. Mt 9,35-36)
Pan Jezus w XX w. wy­brał siostrę Faustynę Kowalską, aby przypomniała światu orędzie o Miłosierdziu Bożym.
„Helena Kowalska przyszła na świat 25 sierpnia w 1905 r. Była trzecim dzieckiem rolników z Głogowca koło Łodzi. Miała dziewięcioro rodzeństwa. Ukończyła trzy klasy szkoły podstawowej, gdzie
nauczyła się czytać, pisać i liczyć. Od 16 roku życia pracowała jako pomoc domowa. Gdy miała dwadzieścia lat, wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, gdzie spędziła 13 lat. W zakonie przyjęła imię Faustyna.
Siostra Faustyna otrzymała polecenie od Pana Jezusa, aby mówić o Miłosier­dziu Bożym oraz postarać się o nama­lowanie obrazu „Jezu, ufam Tobie”.
Zmarła na gruźlicę 5 października 1938 r., w trzydziestym trzecim roku życia, zgodnie z zapowiedzią Pana Je­zusa. Sława jej świętości i posłannictwa szybko rosła i sięgała daleko poza gra­nice Polski.
Obecnie obraz Jezusa Miłosiernego jest czczony na całym świecie i wiele osób modli się Koronką do Miłosier­dzia Bożego w Godzinę Miłosierdzia (czyli o 15.00). Dzięki s. Faustynie Jan Paweł II ustanowił Święto Miłosierdzia.

(Spotkania ubogacające, Podręcznik do religii dla klasy V Sz. P.)

 

FORMY KULTU DO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO:

Obraz Miłosierdzia - św. Faustyna napisała: „ujrza­łam Pana Jezusa ubranego w szacie białej. Jedna ręka wzniesiona do bło­gosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach. Z uchylenia szaty na piersiach wychodziły dwa wielkie promienie, jeden czerwony, a drugi blady. W milczeniu wpatrywałam się w Pana, dusza moja była przejęta bojaźnią, ale i radością wielką. Po chwili powiedział mi Jezus: Wymaluj obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu, ufam Tobie. Pragnę, aby ten obraz czczono najpierw w kaplicy waszej i na całym świecie. Obiecuję, że dusza, która czcić będzie ten obraz, nie zginie. Obiecuję także, już tu na ziemi, zwycięstwo nad nieprzyjaciółmi, a szczególnie w godzinę śmierci. Ja sam bronić ją będę jako swej chwały. (Dzienniczek, 47-48)

Niedziela Miłosierdzia - przekazane zostały św. Faustynie słowa: W pewnej chwili usłyszałam te słowa: Córko moja, mów światu całemu o niepojętym miłosierdziu moim. Pragnę, aby święto Miłosierdzia było ucieczką i schronieniem dla wszyst­kich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia mego... (Dzienniczek, 699)

O Koronce do Bożego Miłosierdzia - tutaj zawiera się sens tej modlitwy i obietnice z nią związane, między innymi ta głów­na: O, jak wielkich łask udzielę duszom, które odmawiać będą tę koronkę, wnętrzności miłosierdzia mego poruszone są dla odmawiających tę koronkę. (Dzienniczek, 848)

O Godzinie Miłosierdzia - niezwykła zachęta do owej krótkiej modlitwy o godzinie 15:00 zawarta jest w słowach: O trzeciej go­dzinie błagaj mojego miłosierdzia, szczególnie dla grzeszników, i choć przez krótki moment zagłębiaj się w mojej męce, szczególnie w moim opuszczeniu w chwili konania. Jest to godzina wielkiego miłosierdzia dla świata całego. Pozwolę ci wniknąć w mój śmiertelny smutek; w tej godzinie nie odmówię duszy niczego, która mnie prosi przez mękę moją... (Dzienniczek, 1320).

Koronka do miłosierdzia Bożego
Na początku: Ojcze nasz..., Zdrowaś Maryjo..., Wierzę w Boga.
Na dużych paciorkach (1 raz): Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Cl Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo ni milszego Syna Twojego, a Pan; naszego Jezusa Chrystusa na przebłaganie za grzechy nasze i całego świata.
Na małych paciorkach (10 razy): Dla Jego bolesnej męki miej mli sierdzie dla nas i całego świata
Na zakończenie (3 razy): Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami i nad całym światem
Czy wiesz, że.,
Stolicą kultu Bożego miłosier­dzia jest Sanktuarium Miło­sierdzia Bożego w Krakowie Łagiewnikach, gdzie znajduje się grób św. siostry Faustyny.
Wielkim czcicielem Miłosierdzia Bożego był św. Jan Paweł II. W czasie ostatniej pielgrzymki do Polski konsekrował świątynię i wypowiedział słowa: „Trzeba tę iskrę Bożej łaski rozniecać. Trzeba przekazywać światu ogień miłosierdzia. To zadanie powierzam wam, drodzy bracia i siostry”. Papież zawierzył cały świat miłosierdziu Bożemu.

 

Sanktuaria Miłosierdzia Bożego

Celem sanktuariów Bożego miłosierdzia jest głoszenie i wypraszanie Miłosierdzia dla wspólnoty parafialnej, diecezji i całego świata.
Pierwsze w Polsce sanktuaria powstały w latach 90. XX wieku - w Częstochowie, Krakowie-Łagiewnikach, Szczecinie, Myśliborzu, Sokołowie Podlaskim, Kaliszu, Ożarowie Mazowieckim i Łomży.
Po Kanonizacji bł. Świętej Faustyny Kowalskiej w 2000r., kolejne sanktuaria Bożego Miłosierdzia utworzono Płocku, Białymstoku, Poznaniu, Gdańsku-Wrzeszczu, Łodzi, Kielcach, Sosnowcu, Ostrowcu Świętokrzyskim, Toruniu, Białej Podlaskiej, Ełku, Ostrowcu Wielkopolskim i w Zawierciu-Blanowicach. W sumie, w ostatnim ćwierćwieczu Polsce powstało ponad 20 sanktuariów Bożego Miłosierdzia.
Obok sanktuarium w krakowskich Łagiewnikach do najważniejszych należą: (Wspomnę tylko o sanktuariach związanych z osobą św. s. Faustyny i bł. ks. M. Sopoćko)
Diecezjalne Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Płocku, która stanowi kaplica Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia przy Starym Rynku. W płockim klasztorze od czerwca 1930 do października 1932 r. przebywała s. Faustyna Kowalska.
Na ziemiach zachodnich Polski sanktuarium w Myśliborzu. A, w jego skład wchodzi kościół p w. Świętego oraz kaplica zakonna Sióstr Jezusa Miłosiernego, które założył bł. Ks. Michał Sopoćko. Pierwszy dom zakonny o którym wspominała św. Faustyna księdzu M. Sopoćko.
W północno-wschodniej Polsce sanktuarium w Białymstoku. W nim bowiem znajduje się grób bł. Ks. Michała Sopoćki. W dniu 28 września 2008 w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Białymstoku odbyła się beatyfikacja Sługi Bożego ks. Michała Sopoćki (opracowano, por. Miłosierdzie Boże naszą nadzieją, Sanktuaria Miłosierdzia Bożego, Tekst i zdjęcia: Franciszek Mróz, w:Źródło, Tygodnik Rodzin Katolickichnr38, 20 września 2015r.

 DSC5977   DSC5978   DSC5979   DSC5980

 DSC5981   DSC5982

 

Zadanie
Życiorys św. Faustyny
Pomódl się Koronką do Bożego Miłosierdzia o godz.. 15.00
Narysuj Obraz Miłosierdzia Bożego

Odpust Zupełny w II Niedzielę Wielkanocną, czyli Miłosierdzia Bożego

Każdy wierny może uzyskać odpust zupełny w dniu dzisiejszym (biorąc pod uwagę obecną sytuację stanu epidemii) spełniając następujące warunki:

• wyrzekając się całkowicie jakiegokolwiek grzechu;

• wzbudzając zamiar wypełnienia trzech zwykłych warunków (spowiedź sakramentalna, komunia eucharystyczna, modlitwa w intencjach papieskich) – gdy tylko będzie to możliwe;

• odmawiając przed świętym wizerunkiem naszego Pana Jezusa Miłosiernego modlitwę «Ojcze nasz» i Credo, dodając pobożne wezwanie do Pana Jezusa Miłosiernego (np. «Jezu Miłosierny, ufam Tobie»).

Jesteś tutaj: Home